sobota, 9 maja 2015

Od Crystal CD Boris

Usiadłam na łóżku. Było nawet całkiem wygodne. Nie miałam pojęcia, skąd ta gorączka, jeśli nie... No tak! Ten wąż...
(...)
Godzinę temu ten chłopak poszedł, i jeszcze nie wrócił. Ja zaś ledwo trzymałam się w pozycji siedzącej. Nagle wbiegł cały zdyszany do sypialni.
Boris?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz