Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crystal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crystal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2015

Od Crystal CD Izaya

- Yyyyyy... To ja już może pójde, a ty zapoznaj się z alfą... - powiedziałam, po czym poszłam.
xXx
Postanowiłam wybrać się do parku. Usiadłam na jakiejś ławce, i zaczęłam słuchać muzyki. Zupełnie nie zauważyłam, że w parku pojawił się ten sam chłopak, którego spotkałam wcześniej.
Izaya?(Sory że tak krótkie, brak weny)

niedziela, 24 maja 2015

Od Crystal CD Izaya

- Tak, człowiek... Czy mogłabym wiedzieć, co robisz na terenach stada niezwykłej tajemnicy? - spytałam.
- A to tu jest stado? - zainteresował się.
- Tak...  A co?
Izaya?

sobota, 16 maja 2015

Od Crystal Cd Boris

Znowu śniło mi się to samo... Gdy nareszcie się obudziłam, zobaczyłam Borisa niedaleko łóżka. Spojrzałam na zegarek. Była 15.00. Przespałam pół dnia! No ale przynajmniej się wyspałam...
- A więc jak tam było? - spytałam.
Boris?

Od Crystal CD Satoru

- Czy to jakieś żarty? - spytałam niepewnie, cofając się. Boris i Satoru rozmawiali, Lecz ja nic nie słyszałam. Miałam nadzieje, że nie wpadną na jakiś glupi pomysł w którym miałabym uczestniczyć... Więc po prostu poszłam do domu. A niech się kłócą!
Satoru? Boris?

piątek, 15 maja 2015

Od Crystal Cd Boris

- Przeszkadzam? - spytałam.
-..- Boris nie odpowiedział, lecz spojrzał na dziewczynę.
- Rozumiem że tak... - powiedziałam, i wyszłam. Nie więdząc co robić, poszłam zwiedzać.
(...)
Zaszłam już bardzo daleko, i zaczęło się ściemniać. Zaczęłam więc wracać. Jednak po jakimś czasie nie byłam pewna, czy szłam dobrą drogą. No i się zgubiłam... Pięknie. Poszłam jednak przed siebie. Kiedyś muszę gdzieś trafić.
Zobaczyłam bardzo dobrze znane mi miasto. Teraz z łatwością trafiłam do watahy. Gdy już byłam w domu, zorientowałam się, że szłam całą noc. Padłam więc na łóżko, i zasnęłam.
Boris?

Od Crystal Cd Boris

- A jeśli... Ona to zrobiła? - szepnęłam.
- Jaka ona?
- Kiedy ty zemdlałeś, a Satoru został trafiony, przybiegła jakaś nieznajoma, z magicznymi mocami. A jeśli ona go ożywiła?
- Nie mam pojęcia...
Boris?

Od Crystal CD Satrou

Podbiegłam do Satrou, który krwawił obficie. Strzał trafił go prostu w serce... Nie byłam pewna, czy umiałam pomóc. Gdy nagle poczułam coś zimnego przy mojej głowie.
- Nic nie zrobisz, a przeżyjesz. - powiedział chłodny głos.
- A po co to zrobiłeś? - spytałam po dłuższej chwili.
- Ponieważ nie lubię, jak ktoś wtrąca się w moją robotę.
- My tylko chcieliśmy mu pomóc...
- To źle chcieliście! A teraz sobie tu... - nie dokończył, ponieważ padł na ziemię. Jakaś nieznajoma do mnie podeszła.
- Dziękuje. - powiedziałam.
- Nie ma za co. A teraz zajmę się twoim przyjacielem, zanim będzie za późno... - powiedziała, po czym wycelowała dłońmi w Satrou.
- Yyyy... Co się stało? - spytał, podnosząc się. Lecz nieznajoma... zniknęła.
- No właśnie... A co stało się temu? - spytał Boris, wzkazując głową nieznajomego, który nadal miał w rękach pistolet.
- Długo by opowiadać... - mruknęłam.
Boris? Satrou?

Od Crystal Cd Boris

- Cooo? W czym cię ktoś ma zastąpić? - spytałam, nie rozumiąc.
- Nie ważne...
- Ehhhhh... - mruknęłam.
Boris?

czwartek, 14 maja 2015

Od Crystal

Nie byłam pewna, czy Boris był zadowolony, że przyjęłam tego nowego... Nie czułam się dobrze, robiąc to bez jego zgody. No i teraz się kłócili. Postanowiłam się więc nie wtrącać, przeciesz i tak bym pewnie nic nie wskórała. Raczej... Chociaż spróbować nie szkodzi? Wyszłam więc z jaskini, i od razu usłyszałam jakieś krzyki. Poszłam tam, i wpadłam na cztery zupełnie nieznane wadery. Na szczęście sama byłam w postaci wilka.
- A ty co robisz na naszych terenach? - spytała jedna, kładąc nacisk na słowo "naszych".
- To nie są wasze tereny, lecz tereny Stada Niezwykłej Tajemnicy. - odpowiedziałam.
- A to od kiedy?
- Yyyyy...
- No właśnie! Nie wiesz! - krzyknęła.
- Yhm... Idę pogadać z alfą stada. - mruknęłam, i pobiegłam znaleść Borisa.
(...)
-Cztery nieznane wadery mówią, że twoje tereny są tak naprawdę ich. Mam nadzieje, że nie mają racji? - spytałam, podchodząc do Borisa.
- Ah tak? - spytał nie za bardzo znany mi głos.
Satoru? Boris?

poniedziałek, 11 maja 2015

Od Crystal CD Boris

- Każdy by coś z tym zrobił! - powiedziałam. Jak on wogóle mógł się czymś takim nie martwić?
- Nie każdy...
- Prawie każdy!
- Raczej nie...
-...- nie odpowiedziałam. Po prostu milczałam,
Boris?

niedziela, 10 maja 2015

Od Crystal CD Boris

- No dobra... - powiedziałam, i spróbowałam, po czym otworzyłam oczy z zachwytu.
- I co, dobre?
- Fantastyczne... Z czego to zrobione?
Boris?

Od Crystal CD Boris

- A ty co robiłaś, zanim dołączyłaś do mojej watahy? - spytał.
- Byłam w kilku watahah, ale z każdej mnie wyrzucono, a w ostatniej... - nie dokończyłam zdania.
- Wymazano ci pamięć?
- Nie...
- Prawie cię zabili?
- Nie...
- A co?
- Zmusili mnie do wyjawienia niebezpiecznej wiedzy...
Boris?

Od Crystal CD Boris

- No dobra... - odpowiedziałam z pewnym wahaniem.
- No to chodź! - i pobiegł w las. Ja poszłam niepewnie za nim.
(...)
I byliśmy w mieście.
- To gdzie idziemy? - spytałam.
Boris?

sobota, 9 maja 2015

Od Crystal CD Boris

Obudziłam się. Czułam się już o wiele lepiej. Tego chłopaka już nie było. Wyszłam z jaskini, i poszłam na zwiady. Po drodze spotkałam go.
- Tak przy okazji, nie przedstawiłam się. Jestem Crystal. - powiedziałam.
- Boris... Czujesz się lepiej?
- Tak, dziękuje.
Boris?

Od Crystal CD Boris

Usiadłam na łóżku. Było nawet całkiem wygodne. Nie miałam pojęcia, skąd ta gorączka, jeśli nie... No tak! Ten wąż...
(...)
Godzinę temu ten chłopak poszedł, i jeszcze nie wrócił. Ja zaś ledwo trzymałam się w pozycji siedzącej. Nagle wbiegł cały zdyszany do sypialni.
Boris?

Od Crystal CD Boris

- Nie miałam cię o to zapytać... - powiedziałam.
- Yyy... A o co?
- Czy należysz do jakiejś watahy. Od dawna jakiejś poszukuje. - wytlumaczyłam.
- Tak, mam watahę...
Boris?