- Czy to jakieś żarty? - spytałam niepewnie, cofając się. Boris i Satoru rozmawiali, Lecz ja nic nie słyszałam. Miałam nadzieje, że nie wpadną na jakiś glupi pomysł w którym miałabym uczestniczyć... Więc po prostu poszłam do domu. A niech się kłócą!
Satoru? Boris?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz