-JAK TO? KTO CI POZWOLIŁ? - wziął zamach na mnie ale się obroniłem..
-Nie dotykaj Satoru! - powiedziała i przytuliła mnie.
-Jak to mi zabronisz?
-Tak. - powiedziałem.
-Ja też się zgadzam. - Crystal się zaśmiała ,a ja złapałem ją za rękę.
-Ktoś się prosił durniu!? Nie zabieraj jej! - powiedział Boris i uderzył mnie.
-Bracie przestań. Idziemy Crystal do mojej kafejki? - drapałem się po głowie.
-Jasne. - złapała mnie za rękę.
-Jaki bracie?
-Jaki bracie?
<Crystal?Boris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz