-Hej. Chcesz dołączyć do stada? - zapytała z uśmiechem.
-Hym.. Tylko pójdę się wykąpać
-Oke. - usiadła na łóżku .
Dziewczyna czekała aż wyjdę z łazienki i wyszedłem.
-No to tak. Jak się tu znalazłaś? - spojrzałem na nią.
-No cóż okno było otwarte . - zaśmiała się i usiadła na kanapie.
-Aha? - niechcąca dotknąłem jej ręki.
-Ech?! - zarumieniła się.
-Sory. - zachichotałem.
-Dobra już. - uśmiechnęła się.
-No to może już pójdę muszę iść do pracy.
-Gdzie pracujesz?
- W Kafejce może przyjdziesz na kawę i pączka?
-Z wielka chęciom.
-No to choć. - złapałem ją za rękę i pociągałem .
-To tu! - pokazałem.
-Auć.! - przewróciła się.
-Nic ci nie jest? - pociągnąłem ją za rękę i podniosłem.
-Nie nic. - uśmiechnęła się i dała causa w policzek.

<Crystal?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz