środa, 20 maja 2015

Od Aurory

Błąkałam się po jakimś miejscu, aż wyczułam że zaraz wejdę na kogoś tereny... Zatrzymałam się przed granicą, usiadłam i szkicowałam sobie tereny wokół mnie... Nagle zza granicy wyszedł jakiś kot. Zaczęłam go szkicować... -Cześć mały-uśmiechnęłam się do kota Po chwili kot zamienił się w jakiegoś chłopaka... A ja szybko odsunęłam się od granicy... Boris?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz