czwartek, 14 maja 2015

Od Crystal

Nie byłam pewna, czy Boris był zadowolony, że przyjęłam tego nowego... Nie czułam się dobrze, robiąc to bez jego zgody. No i teraz się kłócili. Postanowiłam się więc nie wtrącać, przeciesz i tak bym pewnie nic nie wskórała. Raczej... Chociaż spróbować nie szkodzi? Wyszłam więc z jaskini, i od razu usłyszałam jakieś krzyki. Poszłam tam, i wpadłam na cztery zupełnie nieznane wadery. Na szczęście sama byłam w postaci wilka.
- A ty co robisz na naszych terenach? - spytała jedna, kładąc nacisk na słowo "naszych".
- To nie są wasze tereny, lecz tereny Stada Niezwykłej Tajemnicy. - odpowiedziałam.
- A to od kiedy?
- Yyyyy...
- No właśnie! Nie wiesz! - krzyknęła.
- Yhm... Idę pogadać z alfą stada. - mruknęłam, i pobiegłam znaleść Borisa.
(...)
-Cztery nieznane wadery mówią, że twoje tereny są tak naprawdę ich. Mam nadzieje, że nie mają racji? - spytałam, podchodząc do Borisa.
- Ah tak? - spytał nie za bardzo znany mi głos.
Satoru? Boris?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz